poniedziałek, 18 marca 2019

Warmia w kolorach zmierzchu.


       Tym razem wybierając się w plener na zdjęcia miałem zamiar zrobić zdjęcia o zmierzchu. Niebo cały dzień było zachmurzone i prognozy pogody wskazywały rozpogodzenia dopiero po zachodzie słońca. I tak było, prognozy się sprawdziły. Chwilę po zachodzie słońca niebo ukazało piękne kolory. 

       Miejsce, do którego się udałem, wypatrzyłem z samochodu jakiś czas temu. Na szczęście tym razem również udało mi się trafić i byłem gotowy do fotografowania. Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony z efektów i klimatu jaki udało mi się uchwycić na zdjęciach. 

Jak w odbiorze?



piątek, 8 marca 2019

Reszel na weekend. Urokliwe miasteczko na Warmii.






        W ostatnim czasie miałem okazję spędzić weekend w Reszlu - urokliwym miasteczku na Warmii. Spędziłem noc w hotelu mieszczącym się na zamku. Powyższe zdjęcie zrobiłem z wieży zamkowej i widać na nim Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła wzniesiony w XIV i XV wieku.
         Sam zamek położony jest nad brzegiem rzeki Sajny, w południowo-wschodniej części miasta. Powstał w latach 1350-1401. Był wielokrotnie oblegany i kilkakrotnie zdobywany przez wojska polskie i krzyżackie. W XIX wieku zamek zaadaptowano na więzienie i dopiero po II wojnie światowej postanowiono gruntownie go odrestaurować. Obecnie na zamku mieści się m.in. oddział Muzeum Warmii i Mazur, hotel i restauracja.

       Pogoda pierwszego wieczoru wydawała się być nieciekawa. Wiało, padał deszcz i było nieprzyjemnie. Jednak wieczorem pojawiły się delikatne zamglenia oraz mżawka, co w połączeniu ze światłami, które oświetlają Reszel, dało całkiem ciekawe kadry :)
















piątek, 15 lutego 2019

Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie w zimowej scenerii


        Ostatnio podczas wizyty na Podlasiu postanowiłem odwiedzić Skansen Kurpiowski mieszczący się w Nowogrodzie koło Łomży, obok którego bardzo często przejeżdżałem i nigdy nie zatrzymałem się na dłużej. Korzystając z okazji, że spadł śnieg i widoki po drodze były niesamowite, liczyłem na ciekawe kadry w Skansenie. 
        Po przyjeździe do Skansenu okazało się, że jest on nieczynny. Jak się okazało cały Skansen został wynajęty przez TVP, które realizowało w tym miejscu zdjęcia do serialu "Młody Piłsudski". Użyłem jednak swojego uroku osobistego i udało mi się wejść na teren Skansenu z aparatem :)
        Warunki do spaceru były trudne. Dzień wcześniej była odwilż i na szlakach pod śniegiem był lód a sam śnieg był mokry. Przemoczone buty były murowane :) 

        Sam Skansen jest pięknie położony. Trochę na górce i w bezpośrednim sąsiedztwie przy pięknej rzece Narew. Widoki były bardzo ciekawe. Mam nadzieję, że zdjęcia chociaż trochę oddadzą uroki tego miejsca :)











piątek, 1 lutego 2019

Dwór Bergenthal w Olsztynie



       W sobotę postanowiłem wybrać się na zimowe fotografowanie w piękne miejsce, które wśród mieszkańców Olsztyna jest raczej mało znane. Miejsce to nazywa się Dwór Bergenthal i obecnie mieści się tam Muzeum Przyrody. Sam osobiście byłem tam drugi raz w życiu. Za pierwszym razem byłem tam za czasów szkoły podstawowej z wycieczką szkolną. Od tego czasu minęło sporo lat i jakoś ostatnio przypomniało mi się, że jest w Olsztynie takie piękne miejsce :)

Dla zainteresowanych poniżej przedstawiam opis tego dworu :)
 
Historia 

W marcu 1832 r. olsztyński rajca miejski Andrzej Bogacki zauważył w nocy zarzewie pożaru i podniósł alarm. Za zasługę uratowania Olsztyna przed pożogą otrzymał 118 ha majątek na obrzeżach miasta, noszący nazwę Bergenthal. Po jego śmierci w 1848 r., majątek odziedziczyła jego córka Anna, zamężna z poczmistrzem Carla Rhodego. Następnym z kolei właścicielem stał się w 1903 r. Max Lion, członek rady miejskiej i właściciel cegielni. Fabrykant ten rozebrał dotychczasowe zabudowania i wzniósł obecny dwór. Po I wojnie światowej Lion przeprowadził się do centrum miasta, do nowej willi postawionej przez Augusta Feddersena a majątek przeszedł w ręce Richarda Palmowskiego. Od niego w latach 30-tych dwór dzierżawiło wojsko, urządzając tam szkołę gospodarstwa wiejskiego.
Po II wojnie światowej dwór przeszedł w ręce Państwowego Gospodarstwa Rolnego. W stylowych wnętrzach urządzono hodowlę zwierząt futerkowych. W latach 70-tych przeznaczony na cele kwaterunkowe. Zrujnowany został w końcu własnością Muzeum Warmii i Mazur. Odrestaurowany w ramach „projektu hallandzkiego” w roku 1999, finansowanego przez Szwedów we współpracy z władzami Olsztyna. Po restauracji dwór stał się siedzibą Muzeum Przyrody, oddziału Muzeum Warmii i Mazur, utworzonego oficjalnie 1 stycznia 2000 r.



Opis architektury

Bryłę architektoniczną dworu tworzą trzy elementy. Środkową część główną stanowi parterowy budynek z piętrowym ryzalitem, w którym liczba okien zmniejsza się ku górze. Od wschodu przylega parterowa oficyna, wyraźnie niższa od budynku głównego, od wschodu zaś ośmioboczna wieża, zwieńczona kopulastym hełmem. Dekoracje rokokowe występują na zachowanych stropach wewnątrz budynku oraz w obramieniu okien parteru.
Z założenia parkowo-ogrodowego ocalało całe zagospodarowanie zieleni, z budynków gospodarczych zachowała się jedynie parterowa, neoromańska wozownia, mieszcząca pracownie, bibliotekę, magazyny i salę edukacyjną

Ciekawostki

Dwór został uratowany dzięki pomocy partnerskiego miasta Halmstad w szwedzkim regionie Halland. Renowacja była jednym z projektów Hallandzkiego Modelu Konserwacji Zabytków. Strona szwedzka zapewniła finansowanie, Olsztyn dostarczył pracowników spośród bezrobotnych.
Pierwszy właściciel Bergenthalu, Andrzej Bogacki został pochowany na cmentarzu trzykrzyskim. Po zlikwidowaniu cmentarza jego nagrobek jako jeden z dwóch ocalał i przetrwał do 1949 r. Nad jego grobem stała figura Chrystusa Zbawiciela Świata, obecnie stojąca przy kościele Najświętszego Serca Jezusowego. Grób Anny i Carla Rhode zachował się na cmentarzu Św. Jakuba. 

(źródło opisu: http://www.atrakcje.olsztyn.pl/Zabytki/dwor-bergenthal-muzeum-przyrody.html)
  
 

środa, 23 stycznia 2019

Bartążek zimą :)


         Korzystając z wolnego niedzielnego popołudnia wybrałem się na zdjęcia nad pobliskie jezioro Bartąg. Cały dzień śledziłem prognozy pogody, które początkowo mówiły o rozpogodzeniach w drugiej połowie dnia. Pomyślałem wtedy, że mogą być ciekawe zjawiska na niebie podczas zachodu słońca. Jednak im bliżej zachodu, tym te rozpogodzenia opóźniały się w czasie. Tak czy inaczej zaryzykowałem i udałem się nad jezioro licząc, że coś fajnego może wydarzyć się na niebie. 
Byłem na miejscu około 50 minut przed zachodem i zachmurzenie na niebie było jeszcze wtedy całkowite. Spacerując przy jeziorze obserwowałem niebo i im bliżej zachodu, tym kolory na niebie robiły się coraz ciekawsze. Prawdziwe cudo było jednak tuż po zajściu słońca, gdzie niebo wyglądało jakby płonęło :)

Efekty spaceru z aparatem prezentuję poniżej :)

Pozdrawiam serdecznie,
Łukasz












piątek, 18 stycznia 2019

Świąteczena sesja z Kubusiem :)


Święta, święta i po świętach... Już połowa stycznia, a ja dopiero dzisiaj wrzucam zdjęcia ze świątecznej sesji z Kubusiem, synkiem mojej koleżanki Kasi, która też znalazła się na zdjęciu :) 

Warunki sesji nie były idealne. Zdjęcia robiliśmy w mieszkaniu koleżanki. Jednak mimo wyboru największego pokoju do zdjęć, miejsca i tak było za mało. Zdjęcia robiłem obiektywem Yongnuo 50 mm 1.8 i w większości kadrów musiałem znajdować się w przedpokoju, żeby dobrze uchwycić mojego modela i przygotowaną scenerię. Wspomagałem się lampą błyskową umieszczoną na snakach aparatu, ale z racji tego, że nie mogłem odbić światła w pokoju to powstawały cienie, które odbijały się na tle fotograficznym. 
Ten obiektyw znów mnie trochę zawiódł jeśli chodzi o ostrość i to mimo używania lampy błyskowej, która dodatkowo zamraża ruch. Trochę żałuję, że nie użyłem kitowego obiektywu Nikona 18-105 mm ze stabilizacją obrazu, gdzie podejrzewam, że finalny efekt mógłby być lepszy. 

Na zdjęciu poniżej, gdzie jest tylko Kuba, z ostrości jestem zadowolony. W czasie robienia tego zdjęcia mój model już się znudził siedzeniem przy choince i zaczął podchodzić w moim kierunku, co umożliwiło mi dobrze go oświetlić lampą i przez co ostrość jest w miarę poprawna (jak na możliwości tego obiektywu).

Ale z każdą sesją portretową wyciągam jakąś lekcję i zbieram doświadczenie, która mam nadzieję, zaowocuje przy kolejnej zabawie z ludźmi.

Ps. Jako, że to mój pierwszy post w Nowym Roku to życzę Wam wszystkim dużo pomyślności i spełniania marzeń :)

Pozdrawiam,
Łukasz




czwartek, 27 grudnia 2018

Świąteczne poszukiwanie śniegu


W wigilijny poranek wybrałem się na spacer w malownicze miejsce nad Jeziorem Kielarskim w pobliżu miejscowości Ruś koło Olsztyna (woj. Warmińsko-Mazurskie). W nocy widziałem, że sypał śnieg i w obawie, że nie wytrzyma przez całe święta, postanowiłem już w wigilię uwiecznić go na fotografiach. 
Temperatura była idealna, ok. -2 stopni. Niebo było pochmurne, ale jak dotarłem na miejsce natura była dla mnie łaskawa i na chwilę pojawiły się przejaśnienia. Słońce pięknie malowało światłem, a ja w pośpiechu starałem się podążać za jego promieniami. 

Post wrzucam już po świętach i miałem rację, że śnieg nie utrzyma się do końca świąt... dzisiaj nie ma już po nim śladu. Od dwóch dni pada deszcz i przez najbliższy czas nie zapowiada się na powrót zimy. Tym bardziej cieszę się, że udało mi się uwiecznić pierwsze śnieżne krajobrazy tej zimy :)

Poniżej przedstawiam to, co udało mi się uwiecznić na fotografiach :)

Ps. Po długiej przerwie, wracają zdjęcia z kulą :)